Choć osobiście nie przepadam za świętami rodem zza Oceanu, to tej imprezie trzeba oddać jedno - nie trzeba się malować, aby wystraszyć innych :-)
Jednak ja dziś troszkę pogłębiłam moje straszne cienie pod oczami, aby uzyskać lepszy efekt zombie. Użyłam paletki 120 cieni, czarnego tuszu do rzęs i bordowego błyszczyka. Nic więcej. Szybki make-up na party, do dowolnego skopiowania, jeśli tylko macie na to ochotę. Prosto, szybko i skutecznie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz